DOVE INVISIBLE DRY & NIEDAMULKA

Wesele to idealna okazja, aby wypróbować kosmetyki o przedłużonym działaniu. Mimo tego, że jestem fanką antyperspirantów w kulce, postanowiłam przetestować produkt Dove invisible dry, czyli dezodorant antyperspiracyjny w sprayu, gwarantujący czterdziestoośmiogodzinną ochronę przed przykrym zapachem potu.







Antyperspirant nie pozostawił plam na mojej czarnej, koronkowej sukience. Nie podrażnił też delikatnej skóry pod pachami. 0% alcohol <3 Zaraz po depilacji rozpyliłam dezodorant - nie pojawiło się żadne nieprzyjemne uczucie. Żadnego szczypania, pieczenia, zero zaczerwień.

Zapach bardzo delikatny, przyjemny, ja to mam szczęście ostatnio do zapachów!

Po północy, pojawiło się uczucie wilgoci pod pachami, Jednak zapach potu został skutecznie zneutralizowany przez antyperspirant.



Test zdany, biorąc pod uwagę: %, tańce, hulanki, swawole do rana, no i oczywiście... stresujący wzrok ciekawskich ciotek. :)


P.S. Lubicie antyperspiranty Dove? 


Komentarze

  1. Ja zazwyczaj używam dezodorantów Dove ;) bardzo je lubie ;)
    Obserwujemy? zacznij i daj znać u mnie ;)
    www.jagglam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja wolę antyperspiranty w kulce, najlepiej hipoalergiczne.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam na te antyperspiranty alergię, albo coś, po każdym użyciu chcę się zadrapać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam tak samo z antyperspirantami Fa. Unikam jak ognia...

      Usuń
  4. uwielbiam dove :) jedyne dezodoranty, które u mnie działają :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jedne z lepszych dezodorantów ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja zazwyczaj używam w kulce :) Ale z Dove mam często :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz